czy można nauczyć się pisać

Czy pisania można się nauczyć ?

– Na jakie studia chciałabyś iść?

– Chciałabym studiować pisanie książek.

Przez baaardzo długi czas wydawało mi się, tak samo jak każdemu w moim otoczeniu, że pisarz rodzi się pisarzem. Na nic lata edukacji, żmudne ćwiczenia, sztuczki pisarskie, jeśli tuż po zapłodnieniu muza poskąpiła mu pocałunku. W pewnej mierze się nie myliłam. Istnieje talent do pisania. Nie każdy przychodzi na świat ze słuchem muzycznym, ze wszystkimi kończynami, z mózgiem inżyniera. Dlaczego pisania książek można by było, ot tak, nauczyć się? Nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź: Bo żyjemy w XXI wieku, czasach promujących ideę nauki przez całe życie. Wzrastamy otoczeni komunikatami, powtarzanymi po amerykańskich coachach: Możesz wszystko! Uda Ci się, jeśli będziesz ciężko pracować! Potrzebujesz dziesięciu tysięcy godzin, aby dojść do mistrzostwa.

Nie wierzę w żadne z tych haseł. Wierzę w powołanie, w naturalne umiłowanie sztuki. Ciężko wyobrazić mi sobie lekcje wrażliwości. „To teraz kochani studenci, nauczę Was empatii. Wczuwania się w emocje rozmówcy. Nauczę Was chłonięcia świata wszystkimi stępionymi zmysłami.” Gdybym usłyszała takie słowa, wypływające z ust jakiegoś profesora, wyszłabym z Sali wykładowej.

Nie ufam też zapewnieniom XXI wieku, które kuszą obietnicami : Szybko, tanio, łatwo, skutecznie, natychmiast ! A jednak zaczynam każde przedsięwzięcie z ogromnym zniecierpliwieniem. Od początku wyglądam jego końca. Gdy stawiam pierwszy krok u podnóży góry, myślami schodzę z jej szczytu.

W zeszłym roku zapragnęłam nauczyć się pisać książki. Chciałam wejść w skórę autorów moich ukochanych książek. Wtedy, zupełnie do mnie nie docierało, że oni ukryli się w napisanych przez siebie stronach. Znaleźli czas na rozmowę ze mną, kiedy czytałam dialogi stworzonych przez nich bohaterów. Jednak zeszłej zimy byłam młodsza o kilkanaście książek. I o kilka doświadczeń życiowych. Dlatego pełna podekscytowania,  zaczęłam czytać książki o pisaniu książek.

Maszyna do pisania – Katarzyna Bonda

Podręcznik dla pisarzy, obowiązkowy w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Objaśnia zastosowanie wszystkich narzędzi pisarza. Opisuje funkcje każdego elementu książki.

Pani Bonda wyjaśnia, czym jest dobra opowieść. Po co w ogóle ludzie opowiadają sobie historie.

„Człowiek potrzebuje historii do normalnego funkcjonowania. Karmi się nimi.”

Pisarka zaczyna od gotowych przepisów na znalezienie tematów na książkę, a kończy na przestrogach przed wpadnięciem w sidła weny twórczej, która niejednego uzdolnionego szefa pisarskiej kuchni ugotowała na miękko.  Od pierwszych stron skutecznie leczy z przekonania, że pisarzem można być lub nie być. Według niej natchnienie daje do ręki pióro i kartkę. Samo zapisanie historii odbywa się dzięki pracowitości, z dodatkiem samodyscypliny i wytrwałości. Z jednej strony można poczuć zawód. Zwątpić w słuszność własnych pragnień. Pójść do restauracji ( biblioteki, księgarni) i karmić się gotowymi, smakowitymi lekturami. Jednak „ Maszyna do pisania” towarzyszy na każdym etapie przygotowania własnego dania. I co chwila podpowiada jak zachwycić swoim daniem gości. Jak to innych gości? Nie wystarczy gotowanie dla jednej osoby? Ależ spokojnie, wystarczy na kilka lat. Odłóż książkę, bo niepotrzebne ci są przepisy.

A pani Bonda dzieli się recepturami na opowiadanie historii ponadczasowych. Z fabułą o idealnej konsystencji. Ze światem przedstawionym, który chce się smakować całą noc. I wreszcie z bohaterami wartymi rezygnacji z czytelniczej diety, potrafiącymi karmić wygłodzonych czytelników wysokokalorycznymi słowami.

Na koniec każdego rozdziału otrzymujemy kilka ćwiczeń, dzięki czemu od razu możemy wprowadzić teorię w praktykę. Ponadto na końcu książki pisarka dzieli się spisem pięćdziesięciu najważniejszych książek. Zresztą w każdym rozdziale odwołuje się do ponadczasowych historii, tak aby lepiej zobrazować opisywane idee. Bo literatura to głównie praktyka.  Same przepisy nie wystarczą, aby świetnie gotować. Trzeba eksperymentować ze składnikami, aby stworzyć danie, obecne w kubkach smakowych, na długo po połknięciu. I właśnie nadmiar przepisów, wskazówek, rad może z początku przytłoczyć pisarskie dziecko. Zwłaszcza niepokorne, szukające własnych nieutartych szlaków. Ale warto znać reguły rzemiosła, żeby później z nich kpić, i działać w swojej kuchni wedle własnych upodobań. Poza tym, nawet jeśli odrzucicie większość zaleceń pisarki, otrzymacie gotowy zestaw inspiracji kulinarnych. Kiedy nie wiem, jaką książkę zaprosić na szafkę nocną, sięgam po pozycję wymienioną w „Maszynie do pisania”. Na razie żadna z nich nie pozostawiła mnie z uczuciem niedosytu.

„Bo dobre historie, nawet jeśli wydaje nam się, że o nich zapominamy, zostają w naszej podświadomości i czerpiemy z nich w codziennym życiu, by rozwiązywać prozaiczne kłopoty, walczyć o marzenia, spełniać ambicje lub przeżywać traumy.”

Zawód powieściopisarz – Haruki Murakami

Zbiór esejów o pisaniu. Lekkość, świeżość naturalność przenika każde zdanie Japończyka. Ciężko uwierzyć, że pisarz ma siedemdziesiąt jeden lat. Pisze w tak beztroski sposób, że miałam wrażenie, że czytam zwierzenia dwudziestokilkulatka. Uwielbiam styl pisarza. Pisze bowiem bez patosu, bezpośrednio, tak jakby rozmawiał z czytelnikiem.

Natychmiast buduje z nim więź, zaprasza go do swojego świata. Sporo dowiadujemy się o jego życiu, młodości, początkach kariery pisarskiej, rutynie. Dzieli się przemyśleniami na temat nagród literackich, systemu edukacji, oryginalności, krytyki, czytelników. Daje się poznać. Opowiada o sobie. Jednak nie zdradza sekretów twórczości. W żadnym zakamarku książki nie kryje się skrzynka z narzędziami. Czy w ogóle Murakami korzysta z narzędzi? Odniosłam wrażenie, że on sam jest jedynym narzędziem. Pisze swoją intuicją, przebłyskami wspomnień.

Jednak uchyla rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o jego niepowtarzalny styl. Powstał, dzięki znajomości angielskiego. Pisarz przetłumaczył ( z japońskiego na angielski) jedną stronę napisanej przez siebie powieści, a potem z powrotem na japoński. Miał ograniczony zasób słów w obcym języku, więc budował z prostych słów krótkie zdania.

Próżno szukać w tekście konkretnych wskazówek dotyczących samego procesu pisania.

„Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy ta książka posłuży jako przewodnik i czy będzie poradnikiem dla ludzi pragnących zostać pisarzami. Jestem człowiekiem o bardzo indywidualnym sposobie myślenia i nie potrafię ocenić, na ile mój sposób pisania i życia nadają się do uogólnienia i uniwersalnego zastosowania. Prawie nie utrzymuję stosunków z innymi pisarzami, więc nie bardzo wiem, jak piszą, i nie mogę robić porównań. Umiem pisać w określony sposób i dlatego tak piszę, ale bynajmniej nie twierdzę, że jest to najwłaściwszy sposób pisania.”

Akurat ta książka o pisaniu zdobyła moje serce. Pisarz nie sili się na autokreację. Bez przerwy powtarza, że jest zwyczajnym człowiekiem. Skromnym, niczym nie wyróżniającym się Japończykiem. Że za bardzo nie ma pojęcia, jak powstają jego książki. Odmawia zasiadania w jury konkursów literackich. Stroni od rozgłosu. Odmawiał wielokrotnie pisania na zamówienie. Młodość upłynęła mu pod znakiem pracy fizycznej. Po prostu pewnego kwietniowego popołudnia, na meczu baseballowym, usłyszał szept weny. I natychmiast podążył za jej wezwaniem. Nie stawia siebie w opozycji do odbiorców. Nie nazywa siebie kimś wyjątkowym. Pisze, bo to lubi, bo sprawia mu to przyjemność, bo cieszy go proces twórczy.

„Powieściopisarze przypominają pewien typ ryb – jeżeli przestaną płynąć, umierają.”

Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika- Stephen King

Hybryda dwóch poprzednich książek.

Pierwsza część to życiorys pisarza. Opisuje z dużą dawką autoironii, zmagania z losem. Dopóki nie został jednym z najsławniejszych współczesnych autorów, wiódł nędzne życie. Jednak żadna przeciwność nie mogła mu przeszkodzić pisać. Klepał w klawiaturę po godzinach pracy jako nauczyciel angielskiego, po powrocie z fabryki i pralni, w których dorabiał, gdy jego dzieci chorowały, gdy otrzymywał kolejne odmowy z wydawnictw i gazet. Pasja przenika się w jego życiu z pracą. Jednak nie ma nic wspólnego z żelazną dyscypliną, raczej z szaleństwem, fanatyzmem. Z jednej strony wyśmiewa obsesyjne planowanie każdej części książki, spisywanie cech bohaterów, z drugiej nie wierzy w nieograniczoną moc weny twórczej.

„ Muza to gość mieszkający w piwnicy. Żyje pod ziemią. To wy musicie zejść do niego.”

Jak?

Codziennie oddawać się ciężkiej pracy. Tak jak King. Rzemieślnik popychany do przodu zapałem artysty.

W drugiej części pisarz otwiera skrzynkę z narzędziami. Zwraca uwagę na słownictwo, gramatykę, ostrzega przed używaniem tautologii ( w miesiącu maju), strony biernej, przysłówków, strukturze akapitów. Zachęca do ograniczania atrybucji dialogowych do słów powiedział/powiedziała.

W końcu docieramy do nadzienia książki i dowiadujemy się jak pisać dobrą prozę. Odpowiedź chyba nikogo nie zaskoczy: Należy dużo czytać i dużo pisać. King opowiada też o własnym rytmie tworzenia, o organizacji przestrzeni pracy, a w końcu rozprawia się z mitem: Pisz o tym, co znasz. Nie zachęca do odrzucania tego, czym na co dzień nasiąkamy, ale o okraszenie tego wyobraźnią i sercem. Opisuje też niezbędne składniki dobrej opowieści : narrację, opisy i dialogi.  Odrzuca teorię, jakoby planowanie miało pomóc w stworzeniu świetnej książki. Pozwala prowadzić się postaciom, zaleca ufać intuicji. Na końcu dzieli się wskazówkami redakcyjnymi. Radzi umiar w zbieraniu faktów. Kpi z warsztatów literackich. Ale przede wszystkim pokrzepia. Wierzy w zdolności pisarskie czytelników swojej niekonwencjonalnej autobiografii. Uważa, że opowieści to uwięzione skamieliny. Musimy je wydobyć, starając się ich przy tym nie uszkodzić.

„Pisanie każe nam wstać, wyzdrowieć, poczuć się lepiej. Daje nam szczęście. Pojmujecie? Szczęście. Część tej książki – być może zbyt wielka – opowiada o tym, jak się tego nauczyłem, kolejna zaś o tym, jak wy możecie zrobić to lepiej. Reszta – być może najlepsza część – to pozwolenie: możecie pisać.(..) Pisanie to czary, woda życia, jak każdy akt twórczy. Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie.”

Polecacie inne książki o pisaniu?

Posts created 24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

W górę