Biegnąca z wilkami

Obudź w sobie wilka !

Do niedawna kojarzyłam wilki z bajką o Czerwonym Kapturku. Uważałam je za niebezpieczne stworzenia, groźne, nieprzyjazne.
Całkowicie zmieniłam to stereotypowe myślenie w chwili, w której sięgnęłam po książkę „Biegnąca z wilkami”, Jej autorka Clarissa Pinkola Estes to kobieta wielu pasji i talentów. Oprócz tego, że jest psychoanalitykiem szkoły Junga, tworzy poezję. Jest też cantadora, czyli kolekcjonerką i badaczką legend. Dociera do metaforycznych znaczeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie w mitycznych opowieściach.

Masz w sobie wilka, czyli…

Każdy rozdział rozpoczyna się od przytoczenia legendy lub baśni. Są to zarówno te znane z dzieciństwa, takie jak „Brzydkie kaczątko”, ” Sinobrody”, „Czerwone trzewiczki”, jak i historie spoza europejskiego kręgu kulturowego: afroamerykańskie i eskimoskie, latynoamerykańskie. Pozwala to zobaczyć pełnię kobiecej natury, niezależnej od narodowości czy wpływu środowiska. Potwierdza również, że każda z nas została wyposażona w tę samą cechę. To instynkt, podstawa naturalnej kobiecej psychiki. Autorka nazywa go Archetypem Dzikiej Kobiety. Dzika kobieta zamieszkuje głębiny kobiecej duszy. Rozpala wewnętrzny ogień, który pozwala kobietom żyć.


” Bez niej kobiety zapominają, po co żyją, czekają nie wiadomo na co, podczas gdy powinny walczyć. Bez niej siedzą cicho, choć siedzą na rozpalonych węglach. Ona steruje ich życiem, jest pełnym uczucia sercem, podobnie jak ludzkie serce steruje funkcjonowaniem fizycznego ciała.”

Następnie autorka wyjaśnia symboliczny przekaz przytaczanych historii. Rozwija go niczym latający dywan, tak, że możliwe staje się wzniesienie ponad przyziemne ja i zobaczenie z dystansu własnej, kobiecej natury. Często jest to dość przerażający obraz.


Na kartach książki pojawiają się wyjaśnienia nawiności kobiet, przyczyn wybierania nieodpowiednich partnerów życiowych, głęboko zakorzenionego strachu przed działaniem, braku zaufania do siebie. Lektura zmusza do refleksji nad relacjami. Z matkami, mężczyznami, innymi kobietami. Pozwala zatrzymać się nad kwestią samoakceptacji, stosunku do własnego ciała i nadmiernym skupieniem na wyglądzie.


Szczególnie mocno poruszył mnie opis kradzieży kobiecej duszy. To moment, w którym kobiety porzucają swoje marzenia, pasje, rezygnują z marzeń i głęboko ukrytych pragnień.

„Psychologiczna prawda zawarta w „Czerwonych trzewiczkach” mówi o tym, że jeśli kobieta utraci więź z naturą i źródłem prawdziwej radości i nie potrafi ich odzyskać, to na skutek podstępu, groźby lub przemocy może zgubić sens życia. „

Gdy wilk otwiera oczy…

Podczas lektury niejednokrotnie doświadczałam olśnień, że oto właśnie dotarłam do niezrozumiałych dla mnie źródeł zachowania. Ale też często polały się łzy, pojawiły się uczucia żalu, gniewu, złości. Doświadczałam katharsis. Podobnych odczuć doświadczały moje przyjaciółki w czasie lektury. Nic dziwnego, ” Biegnąca z wilkami” sprawia, że na powierzchnię świadomości wypływają wraki, osiadłe na dnie duszy wiele lat temu. Nieudane związki, porzucone cele, bolesne słowa, „dobre rady”, zasłyszane w dzieciństwie i młodości. Na pewno nie jest to lektura ani łatwa, ani przyjemna. Chociaż napisana poetyckim językiem, naszpikowanym metaforami, alegoriami, abstrakcyjnymi pojęciami, pozwala na wytchnienie tylko na poziomie słów. Docieranie do ich sensu to już ciężka wewnętrzna praca, daleka od relaksu. Psychoterapia. Dlatego czytałam ” Biegnącą z wilkami” długo, około dwóch miesięcy. I wciąż wracam do niektórych fragmentów. Pewnie będę tak robić przez wiele lat, bo tej książki nie da się łatwo zapomnieć. Najpierw podkreślałam poruszające zdania, ale w końcu przestałam, bo powinnam podkreślić każde zdanie na każdej stronie.

Ile można spać!

„Biegnąca z wilkami” pozwala powrócić do instynktownej natury. Odnaleźć siebie. Wrócić do domu, do miejsca, z którego czerpiemy energię. Odgrzebać prawdziwe pragnienia, których przeważnie się wstydzimy. Dzięki niej można wskrzesić w sobie kochające życie dziecko. Pełne zapału do życia, śmiało idące w kierunku marzeń. Książka zachęca też do zatrzymania się, ocenienia kierunku, w którym zmierzamy. Sprawdzenia czy słuchamy wewnętrznego przewodnika, czy też tracimy siły na bieg ku cudzym celom. Być może „Biegnąca…” stanie się początkiem pracy nad sobą. Zachęci Was do psychoterapii albo będzie jej uzupełnieniem.

Książka, która rozrywa na strzępy duszę, żeby pozszywać ją na nowo. Tak, że znikają pośpiesznie przyszywane łaty, którymi usiłowałyśmy ukryć dziury. Po przeczytaniu znowu stajemy się takimi, jakimi się urodziłyśmy.

Źródło cytatów:

Clarissa Pinkola Estes „Biegnąca z wilkami”, 2015 , Zysk i S-ka Wydawnictwo

Posts created 24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

W górę